niedziela, 4 sierpnia 2013

Łuk i strzały

Hej :3
Tata dał mi swój aparat na jakiś czas O3O
Pokażę więc wam mój łuk i strzały ^^




1. O moim łuku
Kupiłam go na allegro. Jest to łuk klasyczny ,,Chameleon''. To bardzo dobry łuk, lekki, idealny dla mojego wieku, bo cięższego po prostu bym nie uniosła. Razem z nim w zestawie otrzymałam dwie aluminiowe strzały (jedną z nich możemy zobaczyć na powyższym zdjęciu, to ta czarna), tarczę do strzelania (ale zostawiłam ją w aucie Weroniki, a jej auto poszło do mycia... ;_; no cóż, i tak była już prawie cała wystrzelana a tata mi robi nową, z worku siana), ochraniacz na rękę, ochraniacze na palce i kołczan (mały, pomieści 8 strzał). 
W opisie na allegro jest takie coś napisane (na niebiesko zaznaczyłam to, co mam : na czerwono to, co było ale nie mam):
W komplecie:

  • 2 strzały z włókna szklanego
  • kołczan
  • tarcza łucznicza - z jej historią możecie zapoznać się powyżej ^^
  • ochraniacz na przedramię
  • celownik - yyy... ja mam tylko ,,miejsce'' na celownik... żadnego celownika nie mam o.o'' z resztą popaczcie: 
  • skórka na palce- było coś takiego, ale albo to zgubiłam albo jak strzelałam to siostra Weroniki się tym zainteresowała, choć wątpię ^^
  • zapasowe gumowe wkładki - to są te moje ,,ochroniacze na palce'' 
  • podstawka pod strzałę  - to jest wbudowane w łuk ^^


Gwarancja 12 miesięcy.
Mam jeszcze czas XD

Jeśli chcecie też taki zestaw, to zapraszam na ten adres:
:)



2. O moich aluminiowych strzałach
Mam tylko dwie... ^^ Były, jak już mówiłam, w zestawie z łukiem. Są dobre, ale nie jakieś najlepsze. Chyba wolę drewniane strzały, ale te nie są jakieś złe. 
Co najważniejsze- te dwie strzały różnią się. Na początku były takie same, ale teraz już nie. Tutaj przedstawiam wam pierwszą:
A drugą możecie zobaczyć na zdjęciu z łukiem. Co jest złego w drugiej?
Spostrzegawczy łucznik powinien od razu zobaczyć na pierwszym zdjęciu ^^
Zepsuła mi się nasadka (roztrzaskała) i nie da się strzelać ;-;
No cóż... 
3. O moich drewnianych strzałach
Jest ich 10. Mało mam o nich do napisania... możemy je zobaczyć na zdjęciu z łukiem. Miałam jeszcze kiedyś taką inną drewnianą, ale przeleciała na stronę mojej głupiej sąsiadki i ona ją chyba spaliła ;_; A to była taka od Weronigi, urodzinowa... ;-;


To chyba tyle... A, wspomnę jeszcze, że mi się lotki psują ;-; Ale nie dopuszczę do tego, aby się popsiuły całkowicie :) No to...papa! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz